Półtora miliarda dolarów, tyle może wynosić kara, jaką zapłacić będzie musiał Microsoft w wyniku głośnego procesu dotyczącego kampanii marketingowej Windows Vista Capable.
W skierowanym do sądu apelacyjnego wnioskowi przeciwko Microsoft, konsumenci zarzucają, że w ramach rzekomego wprowadzania w błąd klientów dzięki zaniżaniu wymagań sprzętowych systemu certyfikowane były komputery, które raczej nie powinny posiadać loga świadczącego o zgodności sprzętu z najnowszym systemem. Nie umożliwiło to obsługi pozostałych edycji Visty z wyjątkiem Home Basic, między innymi graficznego interfejsu użytkownika Aero. To z kolei Microsoftowi pozwoliło to wzbogacić się poprzez zwiększenie popytu na słabsze konfiguracje.
O orientacyjne oszacowanie wysokości dochodów uzyskanych przez Microsoft wskutek wyniku sprzedaży Windows XP na komputerach z logiem Vista Capable zamiast Vista Premium poproszony został Leffler Keith. Uznał, że zysk ten wyniósł 1,505 miliarda USD. Jeśli powodom uda się przekonać Sąd, że Microsoft faktycznie wyrządził szkodę w wyniku akcji, może podjąć decyzję o ocenie rzeczywistej szkody współmiernie do wspomnianej kwoty. Inny scenariusz przewiduje nałożenie na firmę kary w wysokości trzykrotności ocenianej kwoty szkód.
Microsoft oprócz porad w Bazie Wiedzy zaczął publikować również automatyczne kreatory wykonujące za użytkownika kroki prowadzące do rozwiązania problemu.
Po wystąpieniu jakiegoś problemu z oprogramowaniem nie pozostaje nic innego, jak przeszukać Internet pod kątem informacji na temat podobnych przypadków. Jeśli chodzi o problemy z systemem Windows, nieocenioną skarbnicą takich informacji jest Baza Wiedzy Microsoftu. Nawet jednak zakładając, że w artykule opisano problem i proponowane rozwiązania dostatecznie szczegółowo, to i tak nie każdy poradzi sobie z zastosowaniem do zaleceń. Wiele rozwiązań wymaga edycji rejestru czy plików systemowych.
Dlatego właśnie Microsoft postanowił wprowadzić nowy rodzaj pomocy w artykułach Bazy Wiedzy - przycisk "Napraw to za mnie", który pomóc ma początkującym użytkownikom. Przycisk inicjuje pobranie niewielkiej aplikacji, która w formie kreatora przeprowadzi automatycznie naprawę systemu - dokładnie te same kroki, które wyszczególniono w artykule Bazy Wiedzy. Bez znajomości technicznych detali można dzięki temu samodzielnie rozwiązać problem.
Przyciski "Napraw to za mnie" zaczęły pojawiać się w Bazie Wiedzy dopiero niedawno, stąd póki co znajdziemy je jeszcze w niewielu artykułach. Drugi mankament to język - przyciski pojawiają się tylko w angielskich wersjach językowych artykułów, a kreator również jest dostępny tylko po angielsku. Mamy jednak nadzieję, że w przyszłości taka automatyczna naprawa będzie standardem również dla polskich użytkowników i to nie tylko w Bazie Wiedzy Microsoftu.
Richard M. Stallman - założyciel ruchu Wolnego Oprogramowania oraz fundacji poświęconej tej idei, projektu systemu operacyjnego GNU oraz współtwórca licencji GNU GPL, pojawi się 14 stycznia jako gość specjalny na konferencji IT Giants 2009 w Krakowie.
Stallman, znany także jako "rms haker", wygłosi wykład Copyright vs Community in the Age of Computer Networks którego tematyką, jak można się domyślić, będzie ochrona praw autorskich w dzisiejszym społeczeństwie informacyjnym.
Wstęp na konferencję jest wolny, jednak żeby wziąć udział w tym wydarzeniu najpierw należy się zarejestrować za pomocą formularza dostępnego na stronie konferencji.
Oprócz Stallmana podczas IT Giants 2009 wystąpią m.in. Łukasz Wejchert - prezes zarządu Grupy Onet.pl, Piotr Pietrzak - Chief Technologist - Eclipse z IBM, a także profesorowie Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie i Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Według kilku potwierdzonych już przez Microsoft zgłoszeń z zeszłego tygodnia, Windows Media Player 12 znajdujący się w ostatniej kompilacji Windows 7 o numerze 7000 ma poważny błąd skutkujący utratą danych użytkownika.
Konkretnie, najnowszy WMP12 może skasować pierwsze 2-3 sekundy z odtwarzanych utworów MP3, jeśli wybierzemy opcję automatycznej aktualizacji danych o utworach z sieci i zapisywania ich w plikach. Co niezwykle ważne, jest to ustawienie domyślne odtwarzacza jeśli przy pierwszym jego uruchomieniu, podczas pracy kreatora wstępnej konfiguracji, wybierzemy opcję Express Setup.
Według użytkowników, problem pojawia się podczas edycji metadanych niektórych rodzajów plików multimedialnych - w szczególności plików MP3 z nagłówkiem większym niż 16 KB. Nadpisanie tych metadanych powoduje uszkodzenie początku pliku i może wystąpić podczas ręcznej edycji opisów poprzez Windows Media Player lub Explorera, bądź też automatycznie podczas skanowania biblioteki multimediów i aktualizowania opisów z Internetu. Problem dotyczy wyłącznie Windows Media Player 12 z najnowszej kompilacji Windows 7 o numerze 7000.
Microsoft potwierdził już istnienie tego problemu i zapewnia, że pracuje nad szybkim wydaniem odpowiedniej aktualizacji. Pojawi się ona najprawdopodobniej za pośrednictwem Windows Update dla zarówno oficjalnych, jak i nieoficjalnych użytkowników najnowszej bety Windows 7.
Podkreśla to wagę ostrzeżeń, które zawsze przy okazji informacji o wersjach beta systemów Windows staramy się powtarzać - że jakkolwiek dobrej jakości by się nie wydawały, to jednak wersje testowe nie są przeznaczone do pracy produkcyjnej. Należy testować je w całkowicie odizolowanym środowisku, najlepiej na maszynach wirtualnych.
Wirtualizacja to temat, który powszednieje praktycznie z każdym miesiącem - powoli staje się narzędziem codziennego użytku dla każdego, także dla użytkowników domowych. Do testowania aplikacji, "dłubania" przy różnych systemach operacyjnych czy uruchamiania programów lub nawet sprzętu niekompatybilnego z najnowszymi komputerami nie ma lepszego rozwiązania niż właśnie maszyna wirtualna. Fakt, że praktycznie każdy producent oferuje dzisiaj bezpłatnie przynajmniej jedno narzędzie dodatkowo zachęca do przyjrzenia się tematowi bliżej.
Wychodząc naprzeciw najnowszym trendom publikujemy w vortalu demonstrację, która nie jest vademecum wirtualizacji, ale przewodnikiem krok po kroku pokazującym tworzenie i konfigurowanie maszyny wirtualnej w programie Microsoft Virtual PC 2007. Demonstracja omawia także podstawowe pojęcia spotykane w temacie wirtualizacji. Rozwiązań jest wiele, dlaczego więc wybraliśmy Virtual PC? Jest to narzędzie udostępniane bezpłatnie, pracuje na systemach Windows i, co dla wielu może być poważną wadą, nie posiada zaawansowanych funkcji - uznaliśmy jednak, że dzięki temu jest najprostsze w obsłudze i to właśnie z nim polecamy rozpoczać swoją przygodę z wirtualizacją.
Do miejsca tego odsyłani są użytkownicy obdarowani przez Microsoft paczkami promocyjnymi z Windows Vista w wersji NFR - tam po wpisaniu znajdującego się na opakowaniu kodu PIN można było wygenerować klucz produktu niezbędny do aktywacji systemu. U nas w kraju wiele takich paczek z NFRami otrzymać można było w ramach różnych akcji oraz konkursów na portalach społecznościowych polskiego oddziału Microsoft, podczas wydarzeń związanych z akcją Heroes Happen Here, w formie nagród podczas różnych konferencji oraz innymi kanałami.
Problemy z witryną obsługującą generowanie kluczy uniemożliwiają w praktyce wykorzystanie otrzymanych NFRów, o ile ktoś nie wygenerował sobie klucza przed 31 grudnia. Teoretycznie można obejść problem z niedostępnością domeny registerwindowsvistasp1.com, której jedyne zadanie to przekierowanie pod adres microsoft.order-1.com/registerwindowsvistasp1/. Niestety, także i ta witryna ma problemy - nie akceptuje kodów PIN twierdząc, że są one nieaktualne. John Baker zapewnia na swoim blogu, że przyjrzy się sprawie i w ciągu kilku dni da odpowiedź, czy sytuacja wynika z problemów technicznych, czy też ważność rozdanych paczek rzeczywiście wygasła.
Kilka dni temu pisaliśmy o złożeniu przez Microsoft wniosku do amerykańskiego urzędu patentowego o przyznanie patentu na korzystanie z komputera w trybie podobnym do telefonów na kartę - płaci się za godziny faktycznej pracy i za sprzęt, który akurat był wykorzystywany. Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź urzędu patentowego, który zdecydował o odrzuceniu wniosku.
W piśmie wyjaśniającym powody odrzucenia wniosku możemy przeczytać, że pomysł obejmował zbyt szeroki zakres, zawierał niejasne terminy, a część z technologii została już opatentowana. Decyzja amerykańskiego urzędu patentowego skutecznie może pokrzyżować Microsoftowi plany obniżenia kosztów zakupu komputera poprzez zastosowanie modelu pay-per-use. Miał on stanowić odpowiednie rozwiązanie dla osób, które nie potrzebują komputera przez długi okres czasu lub korzystających z komputera sporadycznie.
Microsoft może odwołać się od decyzji bądź ponownie złożyć wniosek o przyznanie patentu. Nawet jeśli korporacja nie będzie posiadać patentu, nie będzie to oznaczać zakazu wykorzystania technologii przez Microsoft.
Mimo, że licencja dostępnych obecnie wersji beta Windows 7 zabrania wykonywania testów wydajności, pierwsze porównania zaczynają się już pojawiać. Jedno z nich przygotował Adrian Kingsley-Hughes z ZDNet. Na dwóch platformach sprzętowych (AMD Phenom 9700 2.4GHz z kartą ATI Radeon 3850 i 4 GB RAM oraz Intel Dual Core E2200 2.2GHz z kartą GeForce 8400 GS i 1 GB RAM) przeprowadził on dwadzieścia trzy testy wydajności Windows XP, Visty oraz najnowszego biulda Windows 7 o numerze kompilacji 7000.
Testy obejmowały typowe scenariusze - od instalacji systemu, przez jego uruchomienie, zamknięcie, przeniesienie różnej wielkości plików między dyskami oraz przez sieć, kompresowanie danych, instalację Office 2007, operacje na dokumentach Word i Excel, wypalanie płyt oraz otwieranie dużych dokumentów PDF. Wynik każdej operacji był mierzony i zestawiany wynikami osiągniętymi na tej samej platformie sprzętowej przez inne systemy.
Rezultaty tych testów wypadły bardzo pomyślnie dla siódemki - niemal w każdej kategorii jej wydajność była większa niż Visty oraz Windows XP, a należy pamiętać że to nadal testowa kompilacja, której wydajność niemal zawsze w przypadku wersji beta produktów Microsoft jest gorsze niż finalnego produktu. Szczegółowe zestawienie znaleźć można na drugiej stronie artykułu Adriana.
Prezes Wikimedia Foundation, Jimmy Wales, poinformował że zbiórka datków nie zostanie jeszcze zakończona. Akcja potrwa do 30 czerwca 2009 roku zgodnie z wcześniejszym założeniem.
Jak pisaliśmy wcześniej, fundacji udało się zebrać ponad 6 milionów dolarów w kampanii rozpoczętej w listopadzie 2008 roku. Organizacja ma zamiar przeznaczyć zebrane pieniądze na kolejną rozbudowę infrastruktury. Zyskać ma głównie Wikipedia - darmowa encyklopedia - jako najczęściej odwiedzana strona (60.7 miliona unikalnych odwiedzin miesięcznie według comScore) należąca do fundacji.
Zebranie 6 milionów było celem całej akcji, która miała trwać do 30 czerwca 2009, czyli do końca roku podatkowego. Zebrana przez Wikimedia nadwyżka finansowa ma zostać przeznaczona na fundusz rezerwowy, który z kolei ma posłużyć do pokrycia wydatków w kolejnym cyklu rozliczeniowym. Budżet fundacji jest jawny, więc każdy może dowiedzieć się jak zostały wydane zebrane pieniądze.
Jak dotąd w akcji wzięło udział ponad 130 tysięcy indywidualnych sponsorów. To zjawisko może jedynie potwierdzić spełnienie misji, jaką jest dostarczanie wiedzy ludziom na całym świecie, którą spełniają Wikipedia, słownik Wikitionary, baza cytatów Wikiquote i inne podobne projekty fundacji.
VPN4Life to nowy serwis, który za jednorazową opłatą 50 USD oferuje użytkownikom bramkę VPN pozwalającą całkowicie anonimowo korzystać z Internetu - dożywotnio. Dodatkowo, z okazji premiery usługi pierwszych stu klientów skorzystać może z tej wyjątkowej oferty po obniżonej cenie 29 USD.
Dlaczego o tym piszemy? Bo o serwisie robi się głośno, na szczęście w kontekście zwrócenia uwagi na to, że jest on prawdopodobnie typową piramidą finansową mającą na celu wyłudzenie pieniędzy od naiwnych użytkowników.
Krótkie śledztwo przeprowadzone przez TorrentFreak przekonuje, że prywatna bramka VPN o nieograniczonej przepustowości kosztować powinna przynajmniej 20 USD miesięcznie - jak twierdzą operatorzy, przynajmniej tyle potrzeba by każdemu użytkownikowi takiej usługi zapewnić odpowiednią ilość dedykowanego pasma.
Jak więc VPN4Live planuje wywiązać się ze swojej oferty pobierając za nią jednorazową opłatę 50 USD? Bez względu na to, jak wielu użytkowników zdecyduje się skorzystać z usług tej firmy, pieniądze od nich pozyskane pozwolą na funkcjonowanie serwisu przez góra kilka miesięcy. O ile więc VPN4Life nie ma jakiegoś głębiej ukrytego modelu biznesowego, który póki co pozostaje zagadką - radzimy bardzo ostrożnie przemyśleć korzystanie z tej oferty. Może być ona faktycznie atrakcyjna dla pierwszych użytkowników, szybko jednak powinno znów być o niej głośno, jednak w zdecydowanie bardziej negatywnym kontekście.
Narzędzie dodawania użytkowników obsługuje parametr definiujący tryb nowego domowego katalogu użytkownika. Pojawiła się funkcja kvm_getcptime umożliwiająca uzyskanie statystyk globalnego czasu CPU, a chflags zawiera flagę do ignorowania błędów oraz przełącznik pozwalający ustawić flagę flagę na wiązaniu symbolicznym semantycznie zgodnym z np. chmod. Z systemu OpenSolaris przeportowano framework do dynamicznego śledzenia w DTrace. Jądro oferuje ponadto nowy format kernel dumpów mechanicznie debugujący wyjścia zamiast prostych zrzutów pamięci. Wprowadzono też nowy bootloader dla dysków opartych o GPT, które mogą być sformatowane z systemem plików ZFS.
Prócz tego możliwe stało się ograniczenie liczby źródeł MAC za mostem interfejsu. Usunięto podsystem netatm z powodu braku wsparcia wielu procesorów. Dodano opcję gniazd TCP_CONGESTION dla gniazd TCP, z kolei sched_ule przejął funkcję domyślnego schedulera (planisty) procesów w jądrach GENERIC. Debugger jądra ddb obsługuje proste obiekty skryptowe, oraz wyjścia przechwytywania obiektów. Mogą one być pobierane z bufora do późniejszej inspekcji za pomocą narzędzi sysctl lub textdump. Rozbudowano klienta DHCP o nowe opcje, enc obsługuje zaś zmienne sysctl do kontroli zapór oraz wewnętrzne i zewnętrzne nagłówki bpf, a także wewnętrzne nagłówki przychodzące i wychodzące pakietów IPSec.
Powoli ale systematycznie, rośnie popularność systemu Mac OS X. Udział w rynku najnowszego systemu Apple szacowany jest obecnie na ponad 9,5%. Tak przynajmniej wynika z najnowszych wyników badań firmy Net Applications.
Jak wynika ze świeżo opublikowanych wyników badań za grudzień ubiegłego roku, udział Mac OS X powiększył się do 9,6%. Jest to wzrost o 0,7 punktu procentowego w stosunku do listopada oraz 2,3 p.p. do tego samego okresu 2007 roku. Wynik ten jest sporym osiągnięciem i zapewne wkrótce przekroczy okrągłe 10 proc.. Tym samym grudzień jest drugim miesiącem z rzędu, gdy systemy Windows zamknęły miesiąc z udziałem niższym niż 90-procentowym notując spadek o prawie pełny punkt procentowy i wynosi 88,7%.
Również iPhone odnotował spory wzrost i jego udział wynosi 0,44% w porównaniu z 0,37% w listopadzie i tylko 0,12 procenta w grudniu 2007. W przypadku Polski, sytuacja Apple nie przedstawia się tak dobrze jak na arenie światowej. Według najnowszych wyników badania gemiusTraffic udział w rynku Mac OS X niezmiennie wynosi 0,3% od przeszło pół roku.
W ramach cotygodniowej rozrywki weekendowej proponujemy dynamiczną strzelankę, w której zaszyta w dalekim lesie emerytowana agentka broni swej posiadłości przed atakiem hord uzbrojonych bałwanów ;-).
Bałwany to najemnicy obcych, którzy przelatując nad chatką starowinki wpadli w śnieżne zaspy i aby odlecieć potrzebują paliwa, którego zaś podstawowym składnikiem okazują się być wypieki babci. Śnieżne monstra z układu na układ atakują z coraz większą zaciekłością, a naszej bohaterce coraz trudniej odpychać ich zmasowany napór. Pomagają jej w tym jednak różne rodzaje broni z których może korzystać i kilka sprytnych bonusów pojawiających się tu i ówdzie w trakcie trwania rozgrywki. Trzeba przyznać, że gra nie należy do najłatwiejszych i trzeba się nieźle nagimnastykować, by przeskoczyć do następnego układu, a jako że w grze mamy ich 9, to zabawa powinna potrwać przez dłuższą chwilę ;-).
Zapraszamy do zabawy oraz do odwiedzenia działu Tydzień z Piratem ;-), gdzie można zobaczyć nowe przygody naszych komiksowych bohaterów.
Ponadto wszystkich miłośników gier, dla których gra na weekend to za mało, zapraszamy do naszego portalu Gamikaze. W tym tygodniu polecamy recenzję niezłego Left 4 Dead, zapowiedź X-Blades - produkcji z niezwykle ponętną bohaterką główną, a także pierwsze z naszych noworocznych podsumowań, czyli Top10 trendów 2008 roku.
Microsoft wraz z chińskim Biurem Bezpieczeństwa Publicznego poinformował o zakończonej wyrokiem skazującym wspólnej akcji przeciwko grupie piratów podrabiających oprogramowanie na niespotykaną skalę.
Dokładnie 11 osób usłyszało wyroki w sądzie w Shenzhen w Chinach. Najwyższa kara w procesie to aż sześć i pół roku pozbawienia wolności, najniższa - półtora roku. Grupa piratów odpowiedzialna była za podrabianie i sprzedaż 19 różnych produktów Microsoftu w 11 wersjach językowych na terenie 36 krajów całego świata - szacuje się, że wartość oprogramowania wyniosła ponad 2 miliardy dolarów. To zdecydowanie jedna z największych akcji wymierzonych przeciwko piratom w ciągu ostatnich lat.
Piraci aresztowani zostali w 2007 roku po wspólnym dochodzeniu chińskiego BBP i amerykańskiego FBI wspieranych przez ponad setkę dystrybutorów i tysiące klientów, którzy dali się oszukać i kupili podrobione produkty.
Organizacja ICANN (Internet Corporation for Assigned Names and Numbers), zajmująca się między innymi przyznawaniem domen internetowych opublikowała raport na temat swojej działalności w roku 2008.
Przygotowany raport koncentruje się na osiągnięciach i postępie organizacji w 2008 roku. Czołowe miejsce zajmuje proces uwalniania domen najwyższego poziomu (TLD) i umożliwienie ich rejestracji. Na dalszych pozycjach uplasowały się wprowadzenie międzynarodowych nazw domen oraz prace nad zorganizowaniem konsultacji w sprawie mechanizmów zaufania pomiędzy podmiotami.
Pozostała część przedstawia szczegóły biograficzne każdego zarządu spółki i najważniejsze plany organizacji. Prócz tego, dołączono raporty z działania departamentów korporacji, zawarto też krótką historię organizacji z podziałem na ponad trzydzieści międzynarodowych publicznych spotkań jako, że ICANN obchodził w ubiegłym roku dziesięciolecie istnienia.
Pełna treść raportu jest dostępna na stronach ICANN i liczy 133 strony.
To, co na początku wydawało się niewiele znaczącym projektem grupy wizjonerów dzisiaj stanowi nieodłączną część światowego Internetu. Mowa o encyklopedii Wikipedia, która przez święta zaliczyła rekordową sumę dotacji i dzięki temu może spokojnie wejść w następny rok.
Fundacja Wikimedia, właściciel Wikipedii ogłosiła na początku roku, że ma problemy finansowe. Kłopoty były na tyle poważne, że Wikipedii groziło nawet zamknięcie. Ustalono, że do dalszego funkcjonowania i finansowania rozwoju potrzeba zebrać do końca roku 6 milionów dolarów. Jeszcze tydzień przed świętami poziom wpłat utrzymywał się jednak w okolicach 3,8 miliona. Święta i Nowy Rok to jednak wielki sukces Wikipedii i użytowników na całym świecie, którzy wpłacali pieniądze - suma dotacji przekroczyła 6,1 miliona.
Wikimedia i jej flagowy projekt mogą więc ze spokojem wejść w nowy 2009 rok. Warto dodać, że operacja zbierania pieniędzy była całkowicie transparentna - budżet fundacji jest jawny i każdy może zobaczyć, w jaki sposób wydawane są pieniądze. Dotacje można oczywiście przesyłać nadal, w każdej chwili i również w złotówkach, na stronach fundacji.
Rzut okiem na najważniejsze wydarzenia 2008 roku, który opublikowaliśmy w sylwestra, obejmował wyłącznie tematy wybrane przez nas według bardzo subiektywnych kryteriów. Działo się tak dużo, że tym razem postanowiliśmy nie robić kompleksowego przeglądu, a zamiast tego przygotować zestawienie wyłącznie tych szczególnych wydarzeń - najważniejszych, najbardziej przełomowych albo z innych względów najciekawszych. Wydarzeń wybraliśmy dwanaście – tyle, ile miesięcy w roku.
Pomyśleliśmy jednak, by przygotować także nieco bardziej... społecznościowe zestawienie. Postanowiliśmy sprawdzić, które tematy z ubiegłego roku wywołały największe emocje mierzone liczbą komentarzy pod publikacją. I tak, zestawienie dwunastu najgorętszych tematów minionego roku przygotowane tą metodą przedstawia się następująco:
Od momentu udostępnienia przez Apple w serwisie Mobile Me (wcześniej dotmac) opartych o SproutCore webowych wersji Mail oraz Address Book, coraz więcej mówi się o stworzeniu kompletnej platformy do pracy zbudowanej z aplikacji działających w przeglądarce. Kolejnym krokiem w tym kierunku ma być nowa wersja pakietu biurowego iWork.
Wydanie takiej wersji pakietu nie jest zaskoczeniem, wszak Google, Microsoft czy Zoho rozwijają webowe aplikacje biurowe już od dawna. Jednak w przypadku iWork wiele istotnych pytań pozostaje bez odpowiedzi. Na przykład, czy pakiet będzie wydany również jako aplikacja dla Mac OS X? A może Apple udostępni wersję opartą o funkcjonalności Safari do pracy bez połączenia z internetem? Czy wersja webowa będzie dostępna dla wszystkich, czy tylko dla posiadaczy subskrypcji na Mobile Me? Czy nowy iWork będzie działać na iPhone/iPod Touch? Które programy będą następne?
Najprawdopodobniej dowiemy się wszystkiego na nadchodzącej konferencji Macworld Expo między 5 a 9 stycznia tego roku. Na razie wiadomo, że kolejnym krokiem po iWork będzie iMovie. iMovie to pogram z pakietu iLife, który służy do katalogowania, montażu i obróbki własnych filmów, i który w wersji webowej prawdopodobnie stanie się częścią Mobile Me.
Do grona osób wyróżnionych prestiżowym tytułem Microsoft Most Valuable Professional (MVP) dołączyło kolejnych trzech Polaków. Nowi polscy MVP to: Szymon Kobalczyk (Visual Developer – Visual C#), Marcin Goł i Damian Widera (Windows Server System – SQL Server). Gratulujemy!
Jednocześnie renominację otrzymało dziesięciu dotychczasowych MVP: Maciej Aniserowicz (Visual C#: Development), Marcin Bartoszuk (Client App Dev: Development), Jakub Binkowski (Visual C#: Architecture), Michał Grzegorzewski (Visual C#), Jakub Gutkowski (Visual C#: Development), Tadeusz Jankowski (Microsoft Office Excel), Michał Kawecki (Windows Desktop Experience), Grzegorz Mazur (Windows Desktop Experience), Grzegorz Niemirowski (Mail) oraz Robert Stuczyński (Management Infrastructure: Engineering). Z programu odeszli Zbigniew Bratko i Mateusz Kierepka.
MVP są to osoby wyróżnione przez Microsoft za aktywne dzielenie się swoją wiedzą na temat technoglii tego producenta w technicznych społecznościach internetowych, na grupach i forach dyskusyjnych. Program jest prowadzony w Europie Środkowo-Wschodniej od ponad 4 lat. Obecnie tym tytułem nagrodzono w Polsce ok. 35 osób, a na świecie już kilka tysięcy z 81 krajów. Tytuł przyznawany jest przez wewnętrzną komisję Microsoft kandydatom wybranym z list nominacyjnych, przedstawianych przez pracowników oraz członków społeczności internetowych. Oprócz tytułu, nagrodzeni otrzymują, m.in. dostęp do kodów źródłowych oprogramowania, możliwość bezpośredniego kontaktu z programistami i osobami tworzącymi oprogramowanie Microsoft oraz możliwość publikowania własnych artykułów w bazie wiedzy Microsoft.
Listę polskich MVP (jeszcze nie zaktualizowaną) znaleźć można na polskiej stronie programu. Z kolei na globalnej witrynie MVP znajduje się lista wszystkich obecnie nagrodzonych osób. Też jeszcze nie zawierała styczniowych nominacji w momencie pisania newsa.
Już niedługo XVII finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Co rok, w drugą niedzielę stycznia niemal wszyscy Polacy zwierają szeregi i wydłubują ze swych kieszeni tyle ile mogą aby wspomóc tę fantastyczną, unikalną na skalę światową, akcję. Również my chcemy dołożyć swą cegiełkę w imię pomocy we wczesnym wykrywaniu nowotworów u dzieci. Mamy nadzieję, że tak jak w ubiegłym roku, nam w tym pomożecie :-)
W dniu dzisiejszym wystawiliśmy na aukcjach WOŚP 30 "firmowych" koszulek vortalu dobreprogramy. Zachęcamy Was do licytowania, wspólnie możemy pomóc. Na czytelników o wielkich sercach czekają koszulki w czterech kolorach (czarny, khaki-brązowy, piaskowy, pomarańczowy) i różnych rozmiarach (S, M, L, XL i XXL). Koszulki licytujemy od symbolicznej złotówki. Wysyłkę opłaca redakcja. Dochód ze sprzedaży zasili konto fundacji WOŚP. Aukcje potrwają do 11 stycznia 2009 roku.
Zapraszamy do aukcji, niech koszulki staną się pretekstem do wsparcia chorych dzieciaków! Warto podkreślić, że poza aukcjami WOŚP, koszulek nie można nigdzie kupić!